*Caroline*
Xavier zabrał mnie na jarmark. Świetnie się bawiliśmy. Obżeraliśmy się watą cukrową, popcornem i żelkami. Zauważyłam znajomą sylwetkę podchodzącą w naszą stronę. To był Louis.
-Cześć Car... - przywitał się smętnym głosem.
-Hej... - patrzyłam na niego zmieszana.
-Jestem Xavier, miło mi. - Xav przerwał ciszę i skierował dłoń w stronę Lou.
-Cała przyjemność po mojej stronie. - odparł i podał mu rękę.
-Xavier poznaj Louisa i na odwrót. - przedstawiłam ich sobie. - Co tu robisz? - zwróciłam się do Louisa
-Przyszedłem tu z Harrym... Miała być tu jakaś dziewczyna, którą chciał zobaczyć... czy coś. - tłumaczył. - A z jakiego powodu wy tu jesteście? - zapytał zaciekawiony.
-Randka. - odpowiedział Xavier i złapał mnie w talii. Ja natomiast pocałowałam go w policzek.
-Aha... no to nie będę wam przeszkadzać. Na razie. - powiedział i odszedł.
*Alice*
Siedziałam na kanapie z laptopem na kolanach i oglądałam "Jak stracić chłopaka w 10 dni". Nagle rozległo się głośne pukanie. Otworzyłam drzwi, stał w nich Niall.
-Hej... - przywitałam się z udawanym udawanym uśmiechem na twarzy.
-Udało się! - odparł wniebowzięty i zaczął mnie przytulać.
-Ale co się udało? - zapytałam zdziwiona.
-Umówiłem się z Demi na sobotę. Pójdziemy do Nandos - odpowiedział, gdy przestał mnie ściskać.
-Ale przecież dopiero co zerwaliśmy, znaczy się tak na niby, ale liczy się jako zerwanie. A ona już się do ciebie rwie?! - gadałam lekko oburzona - No wiesz... tak się nie powinno robić... - uspokoiłam się i ściszyłam głos.
-No i co z tego? Ja się cieszę. - mówił ciągle wesoły.
-Gratuluję... - rzekłam, starając się nie okazywać smutku.
-Umówiłem cię też z Zaynem... na sobotę. - spojrzał na mnie ze smajlem - Mówił, że wpadnie po ciebie o 18.
-No to się cieszę... - lekko się uśmiechnęłam i spojrzałam na Nialla.
-Dobra, to ja będę zmykał. Adios! - powiedział i poszedł. Zamknęłam drzwi i wróciłam do oglądania filmu, który jak nic w tytule przypominał moje życie.
*Caroline*
Xavier zaczął zachowywać się troszkę dziwnie. Był podenerwowany i trochę zazdrosny o Lou. Mówiłam mu, że nie ma po co, ale nie słuchał.
-Ja na chwilę pójdę się odlać czy coś zaraz wrócę. - powiedział.
-Jasne. Spotkamy się przy fontannie... - odparłam patrząc na niego nieco przestraszona.
-Tak, jasne. - rzekł i odszedł. Miałam złe przeczucie.
*Louis*
Nie chciało mi się wierzyć, że Caroline ma chłopaka... Najważniejsze, aby była szczęśliwa, wtedy ja też będę. Poszedłem szukać Harry'ego. Przechodząc obok toalet zauważyłem kilku facetów w tym chłopaka Car. Jak on miał na imię... Xavier? Mniejsza z tym. Przyglądałem mu się przez chwilę, coś mi się w nim nie podobało. Zbliżyłem się nieco, aby dostrzec co oni robią. Chwila... oni ćpają?! W tym momencie Xavier mnie zobaczył. Zaczął mi grozić, że mnie pobije jeżeli powiem o tym Caroline. Ba! Jeżeli się w ogóle do niej zbliżę. Już chciał spełnić swoją obietnicę, ale kilku chłopaków go przytrzymało i udało mi się zwiać. Jedyna myśl, która kłębiła mi się w głowie to : "Muszę o tym powiedzieć Car".
Po pierwsze: Przepraszam, że nie dodawałam rozdziału tak długo, ale musiałam się uczyć, bo poprawki ;) Mam nadzieję, że ten rozdział się spodoba.
Pytanko: Jak myślicie, co się stanie po tym jak Louis powie Car o tym co widział?
Będzie Louine!! *-* no dobra.. Myślę (a to dobre!!), ze Caroline zerwie z Xavierem *le genius* ;D
OdpowiedzUsuńHahaha, ty i poprawki.. Chociaż na początku roku obie mówiłyśmy - hahaha, my i dobre oceny xdd
Czekałam na ten rozdział ;*
Kocham - Twoja Caroline/Blue xoxo
goodnightblue.blogspot.com
Wow. Boski. Czekam na nn. I myśle z eona przejrzy na oczy ni wróci do Louisa. <3 :*
OdpowiedzUsuń