*Alice*
Nadeszła sobota. Dzień mojej randki z Zaynem... a także randki Nialla z Demi. Muszę o nim zapomnieć. Dzisiejszy dzień poświęcam Zaynowi. Spojrzałam na zegarek, była godzina 14:30. Caroline już wyszła z Lou, więc nie miałam co robić. Postanowiłam wziąć długą, odprężającą kąpiel.
*Caroline*
Wybraliśmy się z Lou na spacer. Rozmawialiśmy. Wytłumaczyłam mu, co było między Alice a Niallem. Było jak za dawnych czasów... no nie tak dawnych. Było jak przed poznaniem Xaviera. Wszystko by było w porządku gdyby nie Xavier. Właśnie usłyszałam jego głos, dobiegał on zza jakiegoś budynku, który był w trakcie budowy. Chciałam tam podejść i tak zrobiłam. Okazało się, że Lou miał rację. Xavier ćpał. Nie chciałam w to uwierzyć ...
-Hej, kochanie. Słuchaj... myślę, że powinnaś poznać moich przyjaciół - powiedział - To Jake, Nick i moja prze świetna przyjaciółka koka. - mówił jakby przedstawiał mi swoją rodzinę i uśmiechał się szeroko.
-Xavier, ty ćpasz? - byłam i wstrząśnięta i zmieszana.
-Nom, bejb. - odpowiadał, jakby wszystko miał gdzieś.
-W takim razie musisz wybrać... ja albo dragi. - spojrzałam na Lou, który był zupełnie spokojny, a na twarzy malowała się duma, pewnie dlatego, że miał rację, oraz odrobinka strachu.
-Słonko... we trójkę było by zabawniej. - zaśmiał się a koledzy mu w tym wtórowali.
-Nie! Ja albo koka... Albo wybiorę za ciebie. Zrywam z tobą. - odparłam... nie, krzyknęłam wzburzona.
-Zerwiemy, gdy ja będę chciał. - powiedział i zaczął się do mnie dobierać. Wtedy zainterweniował Lou. Xavier dostał po ryju... znaczy się mordzie... znaczy się twarzy. Louis powiedział mu, żeby się do mnie nie zbliżał, bo tego pożałuje. Odeszliśmy.
-Mówiłem ci, że on ćpa! - odparł zmartwiony, ze wzrokiem "A nie mówiłem?!"
-Nie musisz mi tego wypominać. Źle zrobiłam ufając gościowi, łapię.
-Tak, ale gdybyś mnie posłuchała wcześniej, to ...
-To co? Przestałbyś się wtrącać w moje życie? Sama poradziłabym sobie z Xavierem. A ty jedynie pogarszasz sprawy! - wkurzyłam się trochę...
-Ale gdyby nie ja, to byś prawdopodobnie nigdy nie wiedziała o tym że on bierze. - analizował Lou.
-Daruj sobie... Jakoś nie mam ochoty z tobą gadać. Wracam do domu, a ty rób co chcesz. - obróciłam się na pięcie i odeszłam. Lou jeszcze zawołał za mną, a ja jednoznacznie zaprezentowałam mu urok mojego środkowego palca.
*Alice*
Założyłam na siebie <klik>. Zayn zabrał mnie do restauracji. Był czarujący i miły. Rozmawialiśmy i w ogóle. Ale ja myślami byłam gdzie indziej. Ciągle przed oczami miałam obraz twarzy Nialla. Obecnie wszystko co słyszałam zlewało się w zwykłe "bla bla bla". Uświadomiłam sobie, że nie chcę być z nikim oprócz Nialla. Przeprosiłam Zayna, powiedziałam, że lepiej by było, jeżeli nadal będziemy tylko przyjaciółmi. Zapytał dlaczego. Odpowiedziałam mu, że kocham kogoś innego i muszę do niego iść zanim będzie za późno. Nie zatrzymywał mnie, więc wyszłam. Biegłam w kierunku Nando's. Buty mnie troszeczkę uwierały, więc je zdjęłam. Czułam na sobie spojrzenia innych ludzi. Miałam to gdzieś. Jedyne czego teraz pragnęłam było kilka ulic stąd i nie zatrzymywałam się nawet na chwilkę. Dobiegłam do Nando's. Założyłam buty, nie chciałam wyglądać żałośnie. Weszłam do środka, szukając wzrokiem Nialla. Zauważyłam go, siedział z Demi przy stoliku, ale nie wyglądało na to, żeby coś między nimi się działo. Chciałam do nich podejść, ale chwila... oni się całowali?! Łzy ukradkiem spływały po moim policzku, czułam jak moje serce się łamie. Nie mogę, nie w miejscu publicznym. Wciąż płacząc, wyszłam z restauracji i pojechałam taksówką do domku.
Taki troszkę smutny, ale go kocham :) POWODY:
1. Alice w końcu przyznała, że czuje coś do Nialla
2. Caroline pokazała pazurr ;)
Następny rozdział pisałam z Car, więc będzie ciekawy. Dziękuję, dobranoc ;*
Nemi.. ;c a wolałabym Niallice -,-
OdpowiedzUsuńLouline!! Nieee!! :'O
haha ;p sorry xdd
Czekam na nn [if U know what i mean ;> ]
Caroline/Blue xoxo
ps. Zaczynam lubić Tylor Swift o.o
Nighty night ;*
Przeczytałam pierwszy rozdział i zachęcił mnie do przeczytania reszty ;)
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ta fabuła i ogólny pomysł na historię.
Z każdym rozdziałem piszesz coraz lepiej, mogłabyś tylko troszkę rozwinąć i wzbogacić niektóre opisy emocji, żeby czytelnik mógł się lepiej wczuć, wrażenie było by wtedy dużo lepsze.
Opisy zdarzeń i miejsc są dobre, mogłyby być nieco lepsze, ale nad tym się pracuje tak naprawdę non stop, co widać u ciebie w każdym następnym rozdziale.
To tylko takie moje małe sugestie, mam nadzieję że niczym cię nie uraziłam. Myślę, że takie komentarze wnoszą dużo więcej niż "super, czekam na następny!".
Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do siebie: http://true-hapiness.blogspot.com/
Wow O_o
OdpowiedzUsuńGenialny Kocham go. Czekam na nn <3 :*