czwartek, 9 maja 2013

Rozdział 9. / nowa postać?

*Alice*
Niall był niesamowicie punktualny. Przyszedł o czwartej, ani minuty później. Wsiedliśmy do samochodu i udaliśmy się do kina. Wybraliśmy jakiś ciekawy horror i ruszyliśmy na seans. Były takie momenty, w których się nieco bałam, ale tak odrobinkę, i złapałam Nialla za rękę, a on nie odmawiał, lecz trzymał moją dłoń w uścisku. Nie wiem dlaczego, ale cieszyłam się z tego powodu.
-Widzę, że nie jesteś aż taka twarda. - powiedział Niall, gdy wyszliśmy z kina.
-Co? Nieprawda... - zaprzeczałam.
-Złapałaś mnie za rękę kilka razy - mówił, próbując udowodnić sobie rację.
-No, dobra... może troszkę się przestraszyłam, ale tylko odrobinkę. - broniłam się. Niall się zaśmiał i spojrzał na mnie. Czułam się jakbym zapadała się w jego oczach i nie mam pojęcia dlaczego. - Nie wiem jak ty, ale ja umieram z głodu. Co powiesz na to, abyśmy poszli do jakiejś restauracji bądź knajpki w której wcale nie ma panny Demi Lovato i coś zjedli. - oderwałam się od cudnych oczu i przypomniałam sobie, dlaczego tak naprawdę tu przyszłam.
-Jasne, co powiesz na "Nando's"? Tam na pewno nie spotkamy Demi Lovato.  - zaśmialiśmy się i pojechaliśmy do restauracji, ktrórą zaproponował Niall.
-Wybierzmy stolik najbliżej Demi. - odparłam, gdy już dotarliśmy na miejsce.
-Dobra... może ten? - zapytał wskazując na mały, dwuosobowy stolik na przeciwko jej stolika.
-Idealnie. Ty usiądziesz do niej tyłem, abym ja widziała jej twarz, będę ci mówiła co masz robić. -mówiłam, gdy szliśmy w stronę stolika.
-Dobra, to co zamawiamy... - spytał.
-A ty tylko o jedzeniu - powiedziałam chichocząc. - Ja poproszę szpinakowe spaghetti, a na deser ciasto czekoladowe z lodami. - zwróciłam się do kelnera.
-Ja poproszę lasagne i ten sam deser. - zamówił Niall
-Podać coś do picia? - zapytał kelner.
-Herbatę. - odparłam
-Dwa razy. - dodał Niall z uśmiechem.
-Demi ciągle tu zerka. - powiedziałam, gdy kelner już odszedł.
-Serio? - Niall się zarumienił - To dobrze, prawda?
-Dobrze? To świetnie. - uśmiechnęłam się do niego. - Teraz złap mnie za dłoń i mów mi jakieś komplementy, żebym się zarumieniła. - rzekłam otwarcie.
-D-dobrze. Więc... masz naprawdę ładne oczy i uśmiech. A twój śmiech jest naprawdę zaraźliwy. - mówił, trzymając mnie za rękę. Czułam jak płoną mi policzki. - Chyba wystarczy, juz się rumienisz - stwierdził.
-Tak, teraz zaśmiej się z tego co mówię. - Niall posłusznie wykonał polecenie. - Teraz spróbuj pogłaskać mnie po ramieniu i odgarnij mi włosy z twarzy. - czułam się, jakbym sterowała człowiekiem w simsach, bo Niall robił wszystko co mu kazałam. Spojrzałam na Demi, która już płaciła rachunek, ale jeszcze chciała chwilę zostać i dopić cokolwiek piła. - Teraz czas na ostatni krok. Pocałuj mnie.
-Czekaj! Co?! - wyraźnie był zaskoczony moją wypowiedzią.
-Chcesz tą dziewczynę, czy nie? - spytałam z determinacją w głosie. Chłopak przytaknął, po czym zbliżył się i pocałował mnie. Czułam jakby stado koni przebiegło mi po brzuchu... to chyba miały być motylki...Ale przecież nie powinnam, jest ten chłopak, który mi się podoba, ale w tej chwili jakoś zupełnie zapomniałam jak ma na imię... Otworzyłam oczy, by zobaczyć minę Demi, a ona wyszła, a raczej wybiegła z lokalu. 2:0 dla mnie.
-Podziałało? - spytał zniecierpliwiony Niall.
-I to jak! - uśmiechnęłam się - Na kolejnej pseudo randce pójdziemy na lody, pokłócimy się i zerwiemy. Pasuje ci taki układ?
-Jeżeli zadziała... to jestem za. - odparł niezbyt przekonany.
-Nie martw się, zadziała - zapewniłam go, ale tym się właśnie martwiłam... że zadziała. Przypomniałam sobie o Zaynie i o naszej umowie. - Niall, obiecałeś mi, że umówisz mnie z Zaynem, no to jak?
-Jasne, załatwię to po naszym pseudo zerwaniu. - rozejrzał się po sali i dostrzegł, że kelner niesie jedzenie, ucieszył się z tego powodu niezmiernie.  


Taa - daaa ;P Ledwo co zrobiłam mój comeback , a już się rozkręcam. Tak, żeby wyjaśnić, Demi jest moją idolką, kocham ją niezmiernie. To co się tu piszę, jest tylko rozkręceniem historii i zostało wymyślone na potrzeby bloga. Żadna z sytuacji zawartych w tym rozdziale nie zdarzyła się naprawdę (niestety ;p), a tym bardziej, nic co jest tu powiedziane, nie ma na celu obrażania żadnej znanej osoby. Hahaha ;p
A teraz na poważnie. W następnym rozdziale najprawdopodobniej pojawi się nowa postać, nie mam pojęcia na ile zostanie, ale szykujcie się na szokujące zdarzenia... (tam-dam-dam) Hahahaha... NIE ;D
Więc endżoj i gód najt, fenk ju wery macz ;p (odpierdaling - tak się dzieje, gdy spędzasz za dużo czasu z Car...)

1 komentarz:

  1. A wiesz, że też Cię kocham?? ;p
    Jak Ty mozesz nie miec czytelnikow?!?!?!?! O.O przeciez bosko pisze(my)sz xdd nie moge sie doczekac nowych rozdzialow ^^ nie dam Ci teeaz spokoju, masz reguralnie wrzucac :3 ja i moja sweet buźka ;p
    kocham Cięę --> Caroline (Blue) xoxo
    goodnightblue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń